poniedziałek, 16 lutego 2015

Bordowe kropelki

Od jakiegoś czasu miałyśmy ochotę na bordowy komplet. Zawsze jednak było coś innego na tapecie. Ale w końcu nasz pomysł dojrzał na tyle, że udało nam się go urzeczywistnić.

Nie jest jednak tylko bordowy ;-) Do koloru bordowego dołożyłyśmy różowy, czerwony, morski, khaki, brązowy i szmaragdowy. Nie mogło obyć się w tym przypadku bez jadeitu, który stanowi clou kolczyków: raz w postaci kaboszonu i dwa jako piękna kropla.


wtorek, 13 stycznia 2015

Naszyjnik mrozem malowany

Pomysł na ten naszyjnik powstał już w listopadzie, tuż po ogłoszeniu Konkursu Royal-Stone "Śnieżynka" . 
Jego realizacja nie była już tak szybka, jak na początku nam się wydawało. Misterne wzorki są bardzo małe, a dodatkowo umieszczone na wąskim pasku, co stanowiło spore utrudnienie. Tło w naszym hafcie wykonane jest koralikami bugle i round 15o. Ktoś powie: samobójstwo :D. I będzie miał rację! ;-) Pod koniec realizacji, powiedziałam sobie, że przez kolejne co najmniej dwa tygodnie, nie dotknę igły i koralików :-D 

Na filcu pokrytym tiulem, rozmieszczonych jest trzynaście różnej wielkości i koloru kryształków rivoli, chyba ze dwa metry taśmy cyrkoniowej i mnóstwo koralików różnych kształtów i odcieni, bieli i srebra: Round 15o, 11o i 8o, Bugle, Rizo, Fire Polish, Flowers, perełki: okrągłe, łezki, owalne. Przód i tył naszyjnika dopełniają elementy z sutaszu. Aby uzyskać efekt delikatnego blasku, obok białego sutaszu pojawił się srebrny, delikatnie szary i biały opalizujący. Element znajdujący się z tyłu, dodatkowo pełni rolę zapięcia albo samodzielnego elementu, który można nałożyć na różnego rodzaju łańcuszki, linki i rzemyki.


czwartek, 18 grudnia 2014

Rzemykowe plecionki

Materiały na nie leżały już długo i nie mogły doczekać się swojego czasu. W końcu między jakimiś projektami koralikowo-sutaszowymi udało nam się go znaleźć.
I tak powstały dwie kolorowe bransoletki. Końcówki do nich miałyśmy wybrane w kolorze srebrnym. Niestety po zaciśnięciu jednej zauważyłyśmy, że płatek koloru srebrnego został na stole, a pod spodem jest kolor miedziany :-(.
Końcówki rzemyków były już dobrze wklejone - bo dwuskładnikowym Poxipolem - więc nie było sensu czegokolwiek z tym robić. Zdrapałyśmy srebrną folię do końca z jednej końcówki, ale na nasze nieszczęście, z drugiej końcówki żadnym sposobem nam się to nie udało. Tak więc mamy jedną bransoletkę z jedną końcówką srebrną a drugą miedzianą :-D Czas pokaże, czy się zrównają :-D
Czy Wam też kiedyś coś takiego się zdarzyło?


poniedziałek, 1 grudnia 2014

Robociki

Miały być malutkie kolczyki z równie malutką muszlą paua. Cały czas jak były "na warsztacie" robiłyśmy wszystko, żeby nie przekroczyć długości 5cm. I to nam się udało :) Tylko po końcowym zszyciu, doszłyśmy do wniosku, że przypominają ... robocika :D
No cóż, teraz pruć już nie będziemy, za to będziemy nosić nasze małe roboty ;)

Muszla paua otoczona jest fioletową taśmą cyrkoniową. Oprócz tego użyłyśmy koralików Toho 11o i 15o, Fire Polish oraz Flowers. 


wtorek, 25 listopada 2014

Jesiennie neonowy

Przyszła szarobura chłodna jesień, a więc moje ulubione narzędzie do wyszukiwania nowych wzorów i przeglądania niezliczonych blogów handmade potrzebowało nowego ubranka. Tak właśnie powstał neonowy kubraczek. Dlaczego neonowy? Otóż dlatego, żeby oddał trochę kolorowej energii w pochmurne dni oraz żeby łatwo można go było znaleźć w wielkiej torbie vel „betoniarce”. Wykonany techniką entrelac z włóczki Nako Baby w neonowych kolorach. Całość dopełnia wykonany przez nas kaboszon z masy polimerowej.