czwartek, 18 grudnia 2014

Rzemykowe plecionki

Materiały na nie leżały już długo i nie mogły doczekać się swojego czasu. W końcu między jakimiś projektami koralikowo-sutaszowymi udało nam się go znaleźć.
I tak powstały dwie kolorowe bransoletki. Końcówki do nich miałyśmy wybrane w kolorze srebrnym. Niestety po zaciśnięciu jednej zauważyłyśmy, że płatek koloru srebrnego został na stole, a pod spodem jest kolor miedziany :-(.
Końcówki rzemyków były już dobrze wklejone - bo dwuskładnikowym Poxipolem - więc nie było sensu czegokolwiek z tym robić. Zdrapałyśmy srebrną folię do końca z jednej końcówki, ale na nasze nieszczęście, z drugiej końcówki żadnym sposobem nam się to nie udało. Tak więc mamy jedną bransoletkę z jedną końcówką srebrną a drugą miedzianą :-D Czas pokaże, czy się zrównają :-D
Czy Wam też kiedyś coś takiego się zdarzyło?


poniedziałek, 1 grudnia 2014

Robociki

Miały być malutkie kolczyki z równie malutką muszlą paua. Cały czas jak były "na warsztacie" robiłyśmy wszystko, żeby nie przekroczyć długości 5cm. I to nam się udało :) Tylko po końcowym zszyciu, doszłyśmy do wniosku, że przypominają ... robocika :D
No cóż, teraz pruć już nie będziemy, za to będziemy nosić nasze małe roboty ;)

Muszla paua otoczona jest fioletową taśmą cyrkoniową. Oprócz tego użyłyśmy koralików Toho 11o i 15o, Fire Polish oraz Flowers. 


wtorek, 25 listopada 2014

Jesiennie neonowy

Przyszła szarobura chłodna jesień, a więc moje ulubione narzędzie do wyszukiwania nowych wzorów i przeglądania niezliczonych blogów handmade potrzebowało nowego ubranka. Tak właśnie powstał neonowy kubraczek. Dlaczego neonowy? Otóż dlatego, żeby oddał trochę kolorowej energii w pochmurne dni oraz żeby łatwo można go było znaleźć w wielkiej torbie vel „betoniarce”. Wykonany techniką entrelac z włóczki Nako Baby w neonowych kolorach. Całość dopełnia wykonany przez nas kaboszon z masy polimerowej.


sobota, 22 listopada 2014

Wieczorna mgła doceniona

Bardzo miło nam poinformować, że udało nam się zdobyć wyróżnienie w konkursie organizowanym przez sklep Koralianki.
Z Koraliankami znamy się nie od dzisiaj, albowiem ich sklep stacjonarny znajduje się w Poznaniu :-) Tym bardziej jest nam miło, że jednej z nas udało się zdobyć wyróżnienie.


Dzisiaj świętujemy wyróżnienie, a już od jutra zabieramy się do pracy nad kolejnym dziełem na następne wyzwania, o których na pewno będzie głośno w rękodzielniczym internecie.

środa, 19 listopada 2014

Wieczorna mgła

Bransoletka tym razem nieco inna - cała pleciona. Bez podszywania, podklejania. Tylko koraliki i taśma cyrkoniowa. Zanim powstała wersja ostateczna, bransoletka przeszła kilka metamorfoz. Etapy przejściowe nie do końca nam się podobały: albo były zbyt "płaskie", albo zbyt ściągnięte, albo wcale nie dawały takiego efektu, jaki chciałyśmy osiągnąć. A zależało nam na tym, aby koralikami umocować taśmę cyrkoniową oraz uzyskać efekt nieco przestrzenny. 

I tak oto z wykorzystaniem koralików Toho Round, Bugle, SuperDuo i FirePolish udało nam się osiągnąć delikatne - nazwijmy to - "riuszki" ;-)


czwartek, 16 października 2014

Jesienne papugi

Jesień nie musi być szara i smutna. Nasz pomysł na uzupełnienie jesiennych kreacji jest delikatny, kolorowy i dzwoniący łańcuszkami. 

W kolczykach połączyłyśmy sutasz z koronkami wyplatanymi z koralików Toho i SuperDuo oraz z elementem z masy polimerowej z diamentowanym łańcuszkiem. Całość okazała się nieco dłuższa niż początkowo zakładałyśmy przez dołączenie łańcuszka. Jednak nie stanowi to zbytniego obciążenia dla ucha ;-)


środa, 1 października 2014

Nasza pierwsza okładka :)

Chciałybyśmy podzielić się z Wami radosną informacją, która troszkę nas zaskoczyła 1 dnia października. Otóż nasz tutorial na sutaszowy naszyjnik "Neonowe lato" znalazł się w dobrze wszystkim znanym magazynie Beading Polska. Co więcej, jego neonowe kolory i letni design rozświetla okładkę październikowo-listopadowego wydania.
Dajcie znać, jak Wam się podoba tutorial i czy czasem nie jest za trudny ;-)


poniedziałek, 22 września 2014

Smocze łuski

Jedna z nas ostatnio na kolejne 18-te urodziny ;-) dostała wisiorek w postaci przepięknej urody smoka. Owy smok wykonany jest z oksydowanego srebra, co jeszcze bardziej uwidacznia jego smocze piękno i detale. Na przekór wszystkiego zawieszony został na różowych sznurkach :-)

W naszych głowach od razu pojawił się pomysł uzupełnienia wisiorka o dopełniające go bransoletki. Wprost idealny okazał się wzór weraph z jej bloga na iście smocze bransoletki. Powstały hurtowo w kilku kolorach, bo po pierwsze są super ozdobne, a po drugie nie moglyśmy się zdecydować na jeden kolor koralików Rizo. I tak jest: jedna matowa pasująca do smoka, druga mieniąca sie fioletami (bo jakżeby inaczej ;-) ), a trzecia dostojna w szlachetnych kolorach czerni i srebra.

czwartek, 11 września 2014

Neonowe lato

Trochę dziwnie brzmi, kiedy za oknem wiatr, zimno i deszcz :D Na nasze usprawiedliwienie możemy napisać jedynie, że naszyjnik powstał prawie miesiąc temu - wtedy było gorąco i jeszcze wakacyjnie. Czas jednak nie był dla nas tak łaskawy, żeby pozwolić na jego publikację :D

Zestawienie orzeźwiających, ostrych kolorów sutaszu i fluoroscencyjnych elementów dodaje smaku każdej kreacji. Niestety, takiego naszyjnika nie mogą nosić osoby, które nie chcą się wyróżniać z tłumu - jest jak latarnia morska :-D 

Do jego wykonania użyłyśmy: nylonowy sutasz w neonowych kolorach, koraliki Toho 8o również w neonowych kolorach, masę perłową oraz różne koraliki fluoroscencyjne.


środa, 6 sierpnia 2014

Anemony

Od dawna chciałyśmy spróbować malowania kwiatów na jedwabnej bluzce. A że ewentualnie nieudana próba byłaby zbyt kosztowna, to spróbowałyśmy najpierw swoich sił na bawełnie :-)

Jako że lato w pełni i słoneczko nas rozpieszcza, to kolory też wybrałyśmy bardzo letnie i wakacyjne. Uszyłyśmy coś na kształt luźnej sukienki albo tuniki, z krytymi kieszeniami, no i oczywiście z iście wakacyjnym dekoltem :-D.
Barwa farb na kolorowym materiale trochę niestety jest inna niż na tle neutralnym np. białym. Stąd nasze kwiaty nie mają koloru magenta tylko czerwono-buraczkowy.

Mamy nadzieję tylko, że rozpoznacie w naszych kwiatkach anemony, a jeśli nie, to pewnie będzie tak jak w piosence Czerwonych Gitar Jestem malarzem nieszczęśliwym :-D

"Jestem malarzem nieszczęśliwym:
Kłopoty mnie nękają wciąż,
Bo choćbym nie wiem co malował,
Spod pędzla mi wychodzi słoń!"



poniedziałek, 28 lipca 2014

Dlaczego nie?

Dlaczego nie spróbować czegoś nowego? 

Ostatnio stałyśmy się szczęśliwymi posiadaczkami różnych drobiazgów do wire-wrappingu ... i nie tylko. Oczywiście nowości nie dały na siebie długo czekać. Emocje chwili dały swój upust w postaci malutkich kolczyków z miedzi. Cóż, pierwsze próby dla znawców techniki mają pewnie sporo uchybień - jak zwykle wszystkie początki. Ale powiem Wam, że bardzo cieszą nas te wprawki, bo po prostu coś co chciałyśmy zrobić, zostało skończone i ma cechę używalności :D, jakkolwiek to brzmi. Daleka droga przed nami jeszcze, ale jak to się mówi - pierwsze koty za płoty. Kolejne maleństwa pewnie już będą mniej "wymęczone", wszystko jest kwestią czasu :-)

poniedziałek, 14 lipca 2014

(Nie)krzycz

Lato, to czas kiedy potrzebujemy mocnego akcentu kolorystycznego nawet do zwykłego, codziennego stroju. I tak oto, pomyślałyśmy o wydawałoby się delikatnych kolorach sutaszu połączonych z ostrą czerwienią. Kolczyki świetnie wyglądają ze zwykłymi dżinsami i prostą, bawełnianą koszulką.
 
Przewrotnie nazwane przez nas kolczyki są połączeniem sutaszu, taśmy cyrkoniowej, kulek 3D i koralików Toho. Oczywiście na liście zabrakło jeszcze głównych elementów naszej układanki - łezek, wykonanych z masy polimerowej.


wtorek, 8 lipca 2014

neoNOVE LOVE

Wszyscy mają neony - mamy i my :-) 
Prosty naszyjnik powstał z potrzeby chwili jako tzw. must have tego sezonu czyli połączenie dwóch neonowych kolorów. Prosty wzór sprawia,  że jeszcze lepiej widoczne jest kontrastowe połączenie dwóch neonków.
Polecamy taki dodatek każdemu, kto lubi mieć na sobie mały drobiazg przyciągający spojrzenia wszystkich dookoła :-)


środa, 25 czerwca 2014

Metamorfoza 3D

Nasze niespokojne dusze wciąż są głodne nowych doznań i stawiają sobie coraz to nowe wyzwania. Poszukując czegoś (dla nas ;-)) nietypowego, pomyślałyśmy o czymś, co mogłoby być zmienne jak kameleon. I tak powstała naszyjniko-bransoletka albo bransoletko-naszyjnik :-D Trochę dziwna nazwa, ale zaraz wyjaśnimy jej znaczenie. 

Ogólnie rzecz biorąc, nasz projekt jest wykonany z profilowanych płatków wykonanych z sutaszu, koralików Toho i koralików Fire Polish. Efekt 3D osiągnęłyśmy dzięki odpowiedniemu zszywaniu sutaszu. Środek kwiatków stanowi rivoli oplecione neonowymi koralikami i otoczone misterną koronką z sutaszu i koralików Toho. W zasadzie całość składa się z grupy trzech kwiatków, pojedynczego dużego kwiatka i dowolnej liczby sznurów koralikowych o różnej długości. Ponieważ kwiatki zakończone są karabińczykami i dodatkowo kółeczkami, dlatego tworzenie z nich dowolnych kombinacji geometrycznych jest bardzo proste. Można również oplatać kwiatki sznurami koralikowymi, przez co uzyskuje się ciekawe ich ułożenie. Idealnie dopasowują się do kształtu szyi czy nadgarstka, tworząc "kwiatkową" bransoletkę. Dodatkowo można dołączać różnego koloru i rodzaju sznury koralikowe lub np.  wiązki sznurków jubilerskich - kombinacji jest nieskończenie wiele. Efekt zależy tylko i wyłącznie od naszej fantazji. Ale zapewniamy Was, efekt na "ludzkiej skórze" jest naprawdę świetny i zupełnie inny niż na "martwej naturze" :-D

Nasza Metamorfoza 3D bierze udział w konkursie Korallo "Biżuteria z kryształków rivoli".

wtorek, 10 czerwca 2014

Oliwkowy koktajl

Tym razem coś prostego i malutkiego - delikatne kolczyki w odcieniach srebra i zgaszonej zieleni.
Uwagę mają przyciągać jedynie dwie rzeczy: fasetowana perła seashell w kolorze łososiowym i piękna łezka prehnitu. Mamy nadzieję, że udało nam się nie przyćmić ich urody :-)


środa, 4 czerwca 2014

Nie kudłate i nie łaciate... ale pręgowane

Tak, dobrze zgadliście - oczywiście chodzi o zebrę :-D

Naszyjnik "Zebra" powstał z połączenia elementów wykonanych techniką haftu koralikowego z wykorzystaniem czarno-białego malowanego shibori oraz biało-perłowych satynowanych elementów z masy polimerowej. Shibori oraz elementy z masy polimerowej to nasze kolejne eksperymenty okiełznania materiałów. Wszystkie oddzielne części połączyłyśmy za pomocą metalowych ogniwek oraz koralików imitujących elementy metalowe.

Zależało nam na uzyskaniu niejednolitej faktury, dlatego wykorzystałyśmy różne kształty i wielkości koralików TOHO: 15o, 11o, 8o, 6o, kształty:Round, Hex, Triangle oraz koraliki Preciosa.
A co okazało się najtrudniejsze - w całym projekcie używałyśmy tylko dwóch kolorów: białego i czarnego oraz rivoli Crystal.

Naszyjnik postanowiłyśmy zgłosić do konkursu Royal Stone "Kalendarz 2015".


niedziela, 4 maja 2014

Tulipan

Czas kwitnienia tulipanów w pełni - zachwycają nas bogactwem kształtów i kolorów. Moim faworytem od dawna jest Black Queen - cudowny, tajemniczy, nieco mroczny. To on stał się natchnieniem do powstania naszych nowych kolczyków.

W zasadzie jedynym elementem ozdobnym są tytanowane druzy agatu, otoczone delikatną, koralikową koronką. Delikatne perełki Preciosa oraz trochę koralików w kolorze antycznego brązu, ametystu i antycznego turkusu, stanowią jedynie niezbędne uzupełnienie tych kuleczek niezwykłej urody. Aby druzy ładnie prezentowały się również z drugiej strony, postanowiłyśmy te kolczyki zrobić w wersji tzw. dwustronnej, bez podklejania tyłu.

piątek, 2 maja 2014

Flamenco

Naszyjnik w gorących barwach na zbliżające się - miejmy nadzieję - równie gorące lato. Koralikowe falbanki z różnych koralików w odcieniach czerwieni, przywodzą mi na myśl zamaszystą suknię w tańcu flamenco.
Dlaczego flamenco? Bo tak jak flamenco łączy splątane rytmy, charakterystyczny, niezwykle ekspresyjny sposób używania głosu przez śpiewaka z tańcem pełnym napięcia i wstrzymań energii, tak w naszym naszyjniku połączyłyśmy różne techniki "plątania" koralików, sutaszu, ognisty kaboszon i ostre barwy.
W centrum naszyjnika umieściłyśmy kaboszon z masy polimerowej z maleńką kulką granatu.


czwartek, 10 kwietnia 2014

Malinowy bambus

Pogoda nas nie rozpieszcza, wobec tego chyba ostatnia chwila, aby przed początkiem lata założyć jeszcze chustę :-)
Tym razem została zrobiona z włóczki bambusowej w odcieniach: bordowy, malinowy, różowy i biały. Włóczka jest bardzo delikatna i miła w dotyku, a chusta wyszła ... ogromniasta :-)


sobota, 5 kwietnia 2014

Melony

Ciągły deficyt czasu. Wy też tak macie? Duże projekty rozpoczęte w związku z "x", niedokończone i pozostawione na czas bliżej nieokreślony. I dlatego powstało coś mniejszego, co nie kradnie kilkudziesięciu godzin :-)

Nasz pomysł na projekt mixed media to małe kolczyki z sutaszu połączone z nowymi eksperymentami z masy polimerowej. Zabawa przednia - kolejne kaboszony czekają jeszcze na kilka sztuk dopełniających porcję załadunkowo-wypiekową :-D
Dużą zaletą takich kaboszonów jest to, że w przeciwieństwie do szkła, są bardzo lekkie. Dlatego nawet sporych rozmiarów kaboszon nie obciąża ucha.

sobota, 8 marca 2014

Liściasta chusta

No i powstała... kolejna zdrada :-) Szczerze powiem, że te włóczkowe zdrady zaczęły nieźle wciągać, a wszystko przez to, że jak już powiesz A, to trzeba powiedzieć i B...

Bardzo spodobały nam się ażurowe chusty. A jak jeszcze do tego doda się cudną i cieniutką włóczkę, to wychodzi właśnie coś takiego.
Chusta, o wdzięcznej nazwie Gail - dostępna na Ravelry. Zrobiłam ją z prawie dwóch motków włóczki Gazzal Dennis, na drutach 4,5. Jest tak wielka, że można się nią omotać ze dwa razy - w sam raz na piękne i słoneczne przedwiośnie. 
Mam nadzieję, że obdarowana będzie z niej zadowolona :-)


wtorek, 4 marca 2014

Żuczki

Nie wiem, czy to wiosna tak działa czy tylko wyobraźnia, ale po skończeniu kolczyków, pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy to: "przecież one wyglądają jak żuczki :D". No cóż, mogą być i żuczki, czemu nie?

W sumie wzór jest wręcz prymitywny, żadnych wymyślnych wywijasów, specjalnych kontrastów. Ot, takie zwykłe.
Wykorzystałyśmy nietypowe łezki masy perłowej i cudnie połyskujące czerwone Swarovski rivoli.


czwartek, 6 lutego 2014

Srebro i złoto

W kolejnej partii naszych shibori postanowiłyśmy oprócz bardzo kolorowych zrobić także odcienie jednego koloru. Ledwo zostały skończone, a już oczy nam się śmiały do pierwszego - srebrnego. Głowy pełne pomysłów nie dały odpocząć rękom :-) Ale... No właśnie - kryteria: żeby było widać skórę i żeby było dużo srebra. Niby proste :-)

I tak oto powstała bransoletka z dużą ilością srebrnych, czarnych i białych koralików. Aby przełamać nieco smutek wiejący od tych szarości, dodałyśmy trochę złota, które nie tylko ożywiło bransoletkę, ale nadało jej nieco dystyngowanego wyrazu. Do jej zrobienia wykorzystałyśmy koraliki Miyuki, Toho i Preciosa, różne kolory rivoli, no i oczywiście czarną, naturalną skórę (z obu stron).

Aby bransoletka na ręce tworzyła zamkniętą całość, postanowiłyśmy zrobić fantazyjne zapięcie, na guziczki na stopce wykonane w całości z koralików.

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Rosomak

Pierwsze spojrzenie na gotowy wisior i nagła myśl: wygląda jak rosomak :D
Nie, nie zwierzę, ale KTO Rosomak czyli Kołowy Transporter Opancerzony Rosomak, rodem z polskich Wojsk Lądowych.
Nie wiem, czy bardziej wpłynął na nazwę kolor czy może ułożenie bugli, ale pomysł nam się bardzo spodobał.

Wykorzystałyśmy w nim piękny okaz krzemienia pasiastego i małą muszlę tęczową. Dwuczęściowy wisior wykonany na szarej skórze naturalnej połączyłyśmy rurką z Toho 15o. Taka "przegubowa" konstrukcja daje wiele możliwości zawieszenia wisiora, począwszy od super cieniutkiego węża z koralików 15o, poprzez sznurki powlekane aż do rzemieni. A wszystko w ramach działań maskujących ;-) 


czwartek, 16 stycznia 2014

Bransoleta maharani

Pomysł na shibori pojawił się w naszych głowach latem ubiegłego roku, jednak brakowało czasu na robienie eksperymentów.

W końcu jesienią udało nam się zrobić pierwsze próby. Chciałyśmy wykorzystać do nich nie jedwab, a satynę. I tu pojawiły się schody - kilka różnych rodzajów farb okazało się nieskutecznych, które niestety nie przechodziły testu prania. Satyna po takim teście wyglądała jak bardzo spracowana ścierka do podłogi :-D. I światełkiem w tunelu okazała się nieoceniona pomoc właścicielki sklepu serwetnik.pl, która po wykonaniu kolejnych prób, znalazła taki rodzaj farby, który wreszcie okazał się strzałem w dziesiątkę.

I znów trzeba było "odstawić na trochę" już przygotowany, piękny i kolorowy materiał. W końcu doczekał się swojego debiutu, jak dobry aktor na scenie. Po kilku próbach drapowania, została wybrana odpowiednia rola dla niego, a scenografia - choć bez przepychu, mamy nadzieję, że równie dobrze z nim współgra ;-)


sobota, 11 stycznia 2014

Ale to już było ...

Pisząc ten tekst, od razu przyszły mi na myśl słowa znanej chyba wszystkim piosenki "Ale to już było ...". Ale w naszym przypadku ... jeszcze raz wróciło :-)

Tak bardzo spodobał nam się pomysł z zapętelkowaną bransoletką, że postanowiłyśmy sprawdzić, jak kolor wpłynie na całościowy obraz. Tym razem nie mogło być inaczej, jak tylko w naszych ulubionych fioletach. 
Wobec tego wybrałyśmy chyba najbardziej intensywny odcień fioletu, jaki był dostępny, a do tego metaliczny i z pięknym połyskiem.
I teraz możemy podsumować całość naszego eksperymentu tak: kolor zdecydowanie wpłynął na wygląd bransoletki. Ale to oczywiście tylko subiektywna opinia ;-)


czwartek, 9 stycznia 2014

Nowe oblicza fioletu

Niby nic nowego, cieniowana bransoletka, a jednak ...

Do jej wykonania użyłyśmy bardzo głębokich odcieni fioletu: od bardzo ciemnego jak ciemne dojrzałe winogrona, poprzez piękny ciemny fiolet, aż po delikatny półprzezroczysty opalizujący.


wtorek, 7 stycznia 2014

Złoty łańcuszek

Kolejnych wariacji na temat sznurów koralikowych - ciąg dalszy.

Bransoletka składa się z trzech części, tworząc coś w rodzaju połączonych ogniwek złotego łańcuszka. Sznury są cieniutkie, tak więc nie robi to wrażenia czegoś ciężkiego i masywnego. Delikatny blask PFS dodaje całości elegancji i szyku.

Na ręce górne ogniwko ładnie się układa tworząc łagodne fale typowe dla oczek metalowego łańcuszka.


czwartek, 2 stycznia 2014

Nieskończoność

Jak na pierwszy post w Nowym Roku przystało, chcemy Wam złożyć życzenia: nieskończenie dużo pozytywnej energii, pomysłów, fantastycznych doznań i  tego wszystkiego co każdemu z osobna potrzebne jest, aby mógł powiedzieć, że jest szczęśliwy :-)

A na dobry początek karnawału, trochę błyskotkowego szaleństwa - bardzo błyszczące kolczyki łączące haft koralikowy i mini-wężyki (bo jak to nazwać inaczej ;-)). Całość lekka i orzeźwiająca, dużo kolorów i dużo blasku.