czwartek, 10 kwietnia 2014

Malinowy bambus

Pogoda nas nie rozpieszcza, wobec tego chyba ostatnia chwila, aby przed początkiem lata założyć jeszcze chustę :-)
Tym razem została zrobiona z włóczki bambusowej w odcieniach: bordowy, malinowy, różowy i biały. Włóczka jest bardzo delikatna i miła w dotyku, a chusta wyszła ... ogromniasta :-)


sobota, 5 kwietnia 2014

Melony

Ciągły deficyt czasu. Wy też tak macie? Duże projekty rozpoczęte w związku z "x", niedokończone i pozostawione na czas bliżej nieokreślony. I dlatego powstało coś mniejszego, co nie kradnie kilkudziesięciu godzin :-)

Nasz pomysł na projekt mixed media to małe kolczyki z sutaszu połączone z nowymi eksperymentami z masy polimerowej. Zabawa przednia - kolejne kaboszony czekają jeszcze na kilka sztuk dopełniających porcję załadunkowo-wypiekową :-D
Dużą zaletą takich kaboszonów jest to, że w przeciwieństwie do szkła, są bardzo lekkie. Dlatego nawet sporych rozmiarów kaboszon nie obciąża ucha.

sobota, 8 marca 2014

Liściasta chusta

No i powstała... kolejna zdrada :-) Szczerze powiem, że te włóczkowe zdrady zaczęły nieźle wciągać, a wszystko przez to, że jak już powiesz A, to trzeba powiedzieć i B...

Bardzo spodobały nam się ażurowe chusty. A jak jeszcze do tego doda się cudną i cieniutką włóczkę, to wychodzi właśnie coś takiego.
Chusta, o wdzięcznej nazwie Gail - dostępna na Ravelry. Zrobiłam ją z prawie dwóch motków włóczki Gazzal Dennis, na drutach 4,5. Jest tak wielka, że można się nią omotać ze dwa razy - w sam raz na piękne i słoneczne przedwiośnie. 
Mam nadzieję, że obdarowana będzie z niej zadowolona :-)


wtorek, 4 marca 2014

Żuczki

Nie wiem, czy to wiosna tak działa czy tylko wyobraźnia, ale po skończeniu kolczyków, pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy to: "przecież one wyglądają jak żuczki :D". No cóż, mogą być i żuczki, czemu nie?

W sumie wzór jest wręcz prymitywny, żadnych wymyślnych wywijasów, specjalnych kontrastów. Ot, takie zwykłe.
Wykorzystałyśmy nietypowe łezki masy perłowej i cudnie połyskujące czerwone Swarovski rivoli.


czwartek, 6 lutego 2014

Srebro i złoto

W kolejnej partii naszych shibori postanowiłyśmy oprócz bardzo kolorowych zrobić także odcienie jednego koloru. Ledwo zostały skończone, a już oczy nam się śmiały do pierwszego - srebrnego. Głowy pełne pomysłów nie dały odpocząć rękom :-) Ale... No właśnie - kryteria: żeby było widać skórę i żeby było dużo srebra. Niby proste :-)

I tak oto powstała bransoletka z dużą ilością srebrnych, czarnych i białych koralików. Aby przełamać nieco smutek wiejący od tych szarości, dodałyśmy trochę złota, które nie tylko ożywiło bransoletkę, ale nadało jej nieco dystyngowanego wyrazu. Do jej zrobienia wykorzystałyśmy koraliki Miyuki, Toho i Preciosa, różne kolory rivoli, no i oczywiście czarną, naturalną skórę (z obu stron).

Aby bransoletka na ręce tworzyła zamkniętą całość, postanowiłyśmy zrobić fantazyjne zapięcie, na guziczki na stopce wykonane w całości z koralików.